poniedziałek, 7 grudnia 2009

ZAPCHAJDZIURA

Dziś nic skarpowego bo padam na twarz,w pracy młyn,zimno na dworze,szybko robi się ciemno.Niefajnie jednym słowem.Ale i w tej niefajności znalazł się mały plusik.A jest nim mianowicie kwiatuszek ,który dostałam od koleżanek i kolegów  z pracy na zeszło-piątkowe imieniny :) Piękny nie?

a w tle moja orientalan tapeta w sypialni :)
Swoją drogą ciekawa jestem ,jak długo uda mi się utrzymać tę roślinkę,słyszałam,że strasznie kapryśne są :P

3 komentarze:

Malina pisze...

Moje ulubione!!! ale to nie prawda, że kapryśne:
po prostu muszą mieć wschodnie lub zachodnie okno , raz w tygodniu podlać z nawozem do kwitnących i broń Boże nie przesadzać - muszą mieć te korzenie na wierzchu , bo nimi oddychają... taki ich jedyny kaprys- życzę wielu kolejnych do kolekcji no i najlepsiejsze życzonka Imieninowe przesyłam

Mucia pisze...

Oj, strasznie strasznie kapryśne.. Albo to tylko ja mam takie zdolności do mordowania roślin.. wszelkich :P A storczyki zabiłam już dwa!

Anonimowy pisze...

http://zapchajdziura.blogspot.com/