czwartek, 30 grudnia 2010

* WIELKIE WYPRZ*

Dzięki temu,że dzieciątko było dla mnie w tym roku bardzo łaskawe i przyniosło mi pod choinkę to-
-wybrałam się dziś na moje pierwsze,pociążowe zakupy.I od razu napiszę,że te wszystkie wielkie wyprzedaże są mocno przereklamowane.Same szmaty,małe albo olbrzymie rozmiary,wybrakowane ubrania....szkoda gadać.Mimo to,nie wyszłam z pustymi rękami : dżinsy,dwa sweterki i bransoletka to moje dzisiejsze łupy.Zadowolona jestem strasznie...do pełni zakupowego szczęścia brakowało mi dziś tylko szpilek.
Dwie rzeczy spodobały mi się jednak w sklepie H&M:
-to,że tam mieszczę się w rozmiar "S" :P
-po raz pierwszy Pani sprzedawczyni obsłużyła mnie bez kolejki bo byłam z dzieckiem :) godne pochwały :)
*****************
I jeszcze a propo tego,że dzieciątko przyniosło mi taki prezent.
Wytłumaczy mi ktoś dlaczego wszyscy mówią,że to Mikołaj obdarował go prezentami pod choinką?
Co ma piernik do wiatraka?...co ma Mikołaj do Bożego Narodzenia?
Nie powiem,brzuchaty pan w czerwonym kostiumie z workiem prezentów jest bardzo sympatyczny ale on nie ma nic wspólnego ze Świętami Bożego Narodzenia i nie podoba mi się to,że często ludzie właśnie Mikołaja uważają za symbol świąt.
Czy już zapomnieliśmy co jest ważne w tym dniu,a raczej kto...?

pozdrawiam-Barbara

6 komentarzy:

Hogata pisze...

Basiu ciesze się, że już dobrze się czujesz!! Martwiła mnie ta cisza u Ciebie! Mały wygląda przesłodko i jaki już duży :)
A co do Mikołaja zgadzam się z Tobą w 100% Mikołaj chodzi 6 grudnia, na Boże Narodzenie u nas prezenty przynosi Dzieciątko.

Monia pisze...

Wiesz, w każdym regionie są inne tradycje, u nas na Lubelszczyźnie prezenty przynosi gwiazdka...
A zakupy zawsze dobrze robią na poprawę samopoczucia, nawet nie skrapkowe :)

jelonkaa pisze...

Bardziej razi i drażni mnie to że ten pan w czerwonej czapce to jest jakiś krasnal a nie św. Mikołaj...i to przeszkadza i razi najbardziej, jak szybko łyknęliśmy tą reklamową postać. Nasze dzieci zobaczyć św. Mikołaja mogą już rzadko i często nawet my nie wiemy dlaczego to właśnie 6 stycznia jest jego dniem (pisałam o tym u siebie) i w ogóle stwierdzam że mało wiemy o wielu rzeczach i historii.

Malutka... pisze...

A u mnie chodzi Gwiazdor... No tak: Pierwsza Gwiazdka. Podarki nie są od Dzieciątka, bo to Ono w stajence było obdarowywane...
Jakoś tak :)
Co kraj, to obyczaj - to działa też w ujęciu regionalnym :)
Pozdrawiam Całą Rodzinkę

Zapach lawendy pisze...

Basia a u nas prezenty przynosi Aniołek :) ale to małopolska;) co do Mikołaja to tak jak Jelonke razi mnie ten chłopek w stroju krasnala :/ No i u nas też przychodzi tylko 6 grudnia

mamajudo pisze...

Kto przynosi prezenty to trochę taki spór jak ten o wyższości jednych Świąt nad drugimi :) Wiadomo, że prezentów nie przynosi ani św. Mikołaj, ani Gwiazdor, ani Aniołek, ani Dzieciątko, tylko rodzice (i inne osoby) :)
W tym dniu najważniejsze jest to, że to Jezus jest dla nas największym Darem, bo zszedł do nas i dla nas na ziemię :)