....choć już mnie skręca gdy widzę te wszystkie piękne wykrojniki.
Jak dorwę w końcu Big Shota lub inną maszynkę wycinającą to będę wycinać chyba nawet przez sen ;)
A tymczasem jakoś sobie radzę ; dzięki dobrym duszyczkom,które obdarowały mnie wycinankami,dzięki dziurkaczom brzegowym i nożyczkom...
Ale drżyjcie wykrojniki!!! za niedługo nadchodzę!!!!....
proste zaproszenie dla wychowawczyni klasy Emilki,
aby razem z nimi uczestniczyła w nabożeństwie przyjęcia sakramentu Pierwszej Komunii Świętej...
to już za 9 dni!!!!!!!!
to już chyba ostatnia praca komunijna..choć kto wie :)
Pozdrawiam :**