Kiedyś cekiny kojarzyły mi się z kiczem,te na kartkach również.
Dziś spojrzałam na nie przychylnym okiem i umieściłam je na ślubnej kartce.Pewnie bym ich nie użyła,ale te są tak ładnego koloru i nie rzucające się w oczy ...aż zachciało mi się kolejnych kartek z nimi :)
Chyba nie wyszło najgorzej ?
Tu ładnie widać jak się mienią w świetle :)
różyczki według kursu Kasi na Diabelskim Młynie :)
A tak poza tym :
-lodówka już przyjechała ;)
-nie zdeptałam żadnego ślimaka na chodniku...brrrr ;)
-mam papier na kartki ;)
-tylko pogoda dalej pod psem :(
I moje mocne posatnowienie : NAUCZĘ SIĘ HISZPAŃSKIEGO !!!
pozdrawiam :*
piękna kartka! cekiny dodaja wiele uroku ^^
OdpowiedzUsuńśliczna!!hiszpański jest na mojej liście też;P
OdpowiedzUsuńśliczna i wcale nie kiczowata :) uroczo wyszło :)
OdpowiedzUsuńMi się bardzo podoba:)
OdpowiedzUsuńA kicz w kartkach akceptuję:) Myślę, że tak jak trudno jest uniknąć kiczu w bożonarodzeniowych ozdobach, tak samo trudno w kartkach. Jak ma być słodko i miło, to trudno całkowicie uciec od kiczu. Zresztą kicz jest ładny:) Byle nie był za bardzo kiczowaty;)
Wyszło przeuroczo :)
OdpowiedzUsuńUrocza kartka:)
OdpowiedzUsuńola amiga - nauka i wiedza to potężna broń a hiszpański nie jest trudnym językiem **** karteczka urzekła mnie bardzo i nie jest kiczowata czekam na następne** kwiatki super wyszły
OdpowiedzUsuń